Elektrownia jądrowa w Choczewie to nie tylko projekt energetyczny, lecz także test skuteczności polskiego państwa. Od sposobu prowadzenia negocjacji z Amerykanami zależy, czy rodzime firmy zdobędą bezcenne kompetencje, czy pozostaną jedynie podwykonawcami we własnym kraju. Oficjalne deklaracje amerykańskiego konsorcjum o „polonizacji” projektu w Choczewie drastycznie rozjeżdżają się z ponurą rzeczywistością.